Bestiariusz

W Risen możemy spotkać wiele różnorodnych potworów. Jedne są dla nas niegroźne, w oczach innych jesteśmy pożywieniem. Każda bestia, gdy ją zabijemy dostarczy nam cenne doświadczenie, a niektóre gatunki przeróżne trofea (jeśli nauczymy się odpowiedniej umiejętności). Kły, skóry, szpony, skrzydła - te i inne przedmioty są niezwykle ważne dla każdego myśliwego. Każdy myśliwy powinien także znać swoje potencjalne ofiary oraz wiedzieć jak z nimi walczyć. O tym i o innych rzeczach związanymi z risenowymi potworami dowiecie się z poniższego bestiariusza...

 

Sęp morski - przerośnieta ptaszyna, z którą walka na początku może być trochę upierdliwa z racji jego, nazwę to, nieobliczalności. Najlepszą taktyką na tego delikwenta są uniki lewo-prawo, gdyż po jego nietrafionym ataku dziobem mamy chwilkę, by trochę poturbować go naszą bronią. Spotkać go można na wybrzeżach w pobliżu skał, klifów.

 

Żądłoszczur - takie małe, okrągłe brązowe (nie, nie.. to nie kupa :P) z kolcami na grzbiecie. Pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi nam na myśl, to przerośnięty jeż i tak właściwie jest. Nie należy do wymagających przeciwników, mimo iż potrafi szybko nas zranić, to nie są to jakieś znaczące obrażenia. Owszem, na początku tak, ale nie w dalszej fazie gry. Spotkać go można w wielu miejscach na wyspie Faranga, ale przeważnie znajduje się on wśród krzaków, zarośli oraz drzew.

Wilk - zwyczajny wilk, nic specjalnego, aczkolwiek na początku może sprawiać nam problemy. No i nie należy zapominać, że bestia ta, jak ma możliwość, to "zawoła" swoich kumpli i wtedy zaczynają się schody... No, ale, co do pojedyńczej jednostki, sprawnie unika naszych ciosów, odskakując do tytułu lub robiąc uniki w bok, więc najlepszą taktyką na niego są szybkie ciosy poprzeczne. Spotkać go można generalnie w lasach lub blisko jaskiń. Aha, uważajcie na silniejszą odmianę tego stwora, a mianowicie na Czarnego Wilka. Bardziej wytrzymały i silniejszy od normalnego, to też tutaj naprawdę nie ma się co popisywać, tylko jak najszybciej unicestwiać.

Gnomy - te stworzenia pewnie niejednego z nas doprowadziły do frustracji. Są małe, mają wyłupiaste oczy, ubrane w jakieś łachy i uzbrojone w lagi lub krótkie, zardzewiałe miecze. Jednak niespodziankę nam może sprawić ich możliwość ataku z dystansu czymkolwiek. Tak, dokładnie! Rzucają nas przeróżnymi rzeczami, takie jak kamienie, butelki i inne śmiecie, co przy trafienia skutecznie nas oszałamia na krótką chwilę, ale wystarczającą do tego, by reszta gnomów sprawiła nam niezłe manto. W bezpośredniej walce też potrafią irytować, bo dzięki swym niewielkim rozmiarom, są zwinne oraz szybkie, co skutkuje tym, że plączą się nam pod nogami, kiedy chcemy je trafić. Dlatego dobrą taktyką jest wystrzelać je z łuku lub kuszy albo nie dać się okrążyć i załatwić je poprzecznymi cięciami. Należy jeszcze wspomnieć, że gnomy mają swego rodzaju przywódców, zwanych Wodzami Gnomów. Są one wytrzymalsze i zadają większe obrażenia, ale też w późniejszym stadium gry nie powinny sprawić większych problemów. Gdzie spotkamy te potworki? Trudno powiedzieć, bo są one zarówno w jakisniach, jak i na otwartym terenie przy różnych ogniskach albo ruinach. Największe ich skupisko jest jednak na półwyspie, na który prowadzi most linowy. Tam też jest ich główny szef, ale nie będę Wam psuł niespodzianki i nic więcej nie powiem.

Dzik - dzik jak to dzik. Zwykły pospolity zwierzak, ale... nie dajcie się zwieść pozorom. Potrafi dać niezłego łupnia zadufanemu w sobie wojownikowi. Nie dość, że wytrzymały, to jeszcze silny, a w dodatku potrafi przełamać naszą obronę, co naprawdę czyni z niego przez dłuższy czas poważnego przeciwnika. Najlepszym sposobem jest więc nie parowanie, a unikanie na boki jego ciosów, po czym wpakowanie mu w dupsko ostrej stali. Czynność tę zapewne powtórzymy parukrotnie, zanim pokonamy dzika, jednak bez ryzyka nie ma zabawy, prawda? Będąc silniejszym wystarczy jeden mocny cios i po imprezie. Spotkamy go podobnie jak w przypadku żądłoszczura, na całej wyspie w okolicach drzew i krzewów.

Ćma - są ich dwie odmiany: Grobowa oraz Szponiasta. O ile z pierwszą nie będziemy mieli większych problemów na początku, o tyle z tą drugą.. należy uważać. Dla początkującego jest ona za wytrzymała i za silna. Oba przypadki atakują swymi szponami i potrafią z gracją unikać naszych ciosów, odlatując na boki. Najlepszą taktyką na tych przeciwników jest po prostu jeden silny cios bądź nieprzerwana seria trzech, czterech uderzeń. Z grupą ciem już nie jest tak łatwo, ale na szczęście da się je skutecznie odseparować od reszty i załatwić pojedynczo. Ćmę Grobową można spotkać przy lub w środku wszelkich ruin bądź jaskiń, zaś Szponiastą na otwartych terenach, przy pradawnych świątyniach chociażby.

Bagielec - humanoidalny stwór, koloru ciemnozielonego, który tworzą wodorosty pokrywające jego ciało. Przeciwnik szybki i silny, dlatego na początku nie radzę się na niego porywać. Wytrzyma sporo Twoich ciosów, a następnie załatwi Cię dwoma lub trzema swoimi. Później nie należy do wymagających przeciwników. Taktyka jest generalnia taka, jak w przypadku walki z człowiekiem. Staramy się osłonić przed jego ciosem, a następnie wyprowadzamy swój lub robimy unik w bok i wtedy atakujemy kombinacją dwóch, trzech uderzeń. Nie trudno się domyślić, gdzie go można spotkać... Wszelkiego rodzaju bagna. Nie polecam Wam spotkania z nim w nocy, bo możecie się nieźle przestraszyć, kiedy wyrośnie taki spod ziemii, dzięki swojemu maskującemu "kamuflarzowi".

Czerw - wielki, oślizgły robal z trzema kłami i otworem gębowym na przedzie. Mimo tego przerażającego wyglądu, nie jest on taki straszny. Rzec by się chciało: "Nie taki diabeł straszny, jak go malują", no ale do rzeczy. Dobrą taktyką na tego przeciwnika są pojedyncze, mocne ciosy, na przemian z parowaniem jego ataków. Jest on powolony, więc nie musimy być jacyś wybitnie szybcy. Ma dosyć sporą wytrzymałość i siłę, więc na samym początku nie próbujmy się do niego zbliżać. No chyba, że mamy jakiegoś kompana! Spotkać go można, jak w przypadku bagielca, na bagnach, moczarach.

Świerszcz Bojowy - sporych rozmiarów owad, mogący nieźle napsuć nam krwi. Bardzo wytrzymały i dość silny, by sprawić trudności doświadczonemu wojownikowi. Dodatkowym jego atutem, a raczej atutami, jest jego świetna umiejętność w parowaniu ciosów, a także skuteczna neutralizacja obrony przeciwnika. Nie należy zapominać o jego szybkości i dosyć częstymi unikaniu naszych uderzeń, poprzez odskok do tyłu. Na tego pana najlepszą taktyką jest unikanie jego ciosów odskakując na lewo lub prawo i szybka kombinacja. Jeśli już nas sparuje, to radzę zaprzestać dalszych ataków, do następnego uniku. W innym wypadku zatrzyma nas prędko i równie szybko załatwi. Spotkać go można w przed świątyniami, na otwartym terenie, a tekże wewnątrz tych budowli.

Szkielety - wyglądu ich chyba nie trzeba objaśniać. Przeciwnicy wymagający, występujący przewaznie w grupach i sprawiający poważne problemy z racji ich ludzkiego stylu walki. Parują nasze ciosy, wyprowadzają szybkie kontry, unikają nas. Wytrzymałością chwalić się nie mogą, ale za to siłą ciosów już tak, bo potrafią robić kombinacje. Walka z nimi wygląda dokładnie tak samo, jak z ludźmi, dlatego też najlepiej sparować ich ciosy, po czym wyprowadzić szybką kontrę. Ewentualnie można bawić się w uniki, jeśli nie walczymy z całą bandą. W hierarchi szkieletów wyróżniamy trzech osobników: Szkielet, Szkielet Wojownik i Szkielet Władca. Pierwszy z nich poisada tylko broń, drugi nosi na sobie "resztki" pancerza wraz z bronią i tarczą, zaś trzeci dobywa topora, ma tarczę i jeszcze więcej "resztek" pancerza. Spotkać ich można wszędzie tam, gdzie są prastare ruiny bądź w kryptach.

Ghul - humanoidalny, wysoki stwór wraz ze swymi przerażającymi, świecącymi w ciemności oczami, to naprawdę udane image dla jednego z najlepszych przeciwników na wyspie. Nie dość, że jest wytrzymały, nie dość, że jest silny, to jeszcze potrafi się leczyć oraz nieutralizować czarem naszą obronę, równocześnie raniąc i to dotkliwie. W dodatku jest szybki i z taką sprawnością unika naszych ciosów... no po prostu ma wszystko to, czego nasz przecwnik mieć nie powinien. Taktyka jest prosta. Zabij go, zanim on zabije nas, a mówiąc ściślej, rozwalmy ghula przed tym, jak użyje on na sobie leczenia lub przełamie naszą obronę. Dlatego też nie polecam walki z nim bez dobrej ochrony i bronii. Najlepiej mieć przy sobie kompana. O grupce tych potworów nawet nie wspominam, bo to już jest po prostu istne piekło i bez towarzysza nasze szanse na wygraną są minimalne. Stwory te spotkać można w jaskiniach, kryptach, świątyniach.

Jaszczur Grzmotów - największy przeciwnik na wyspie, wyglądem przypominający żółwia giganta z porośniętą roślinami skorupą. Przeciwnik powolony, ale wytrzymały. Przeciwnik względnie słaby, ale jego zdolność obrony przed naszymi ciosami jest po prostu tak wybitna, że no trzeba się trochę pomęczyć, by go powalić. Zranić go możemy tylko wtedy, gdy jego ciało wystaje z ogromnej skorupy, jednak kiedy schowa się on do niej, nie pozostaje nam nic innego, jak przygotować się na jego wyjście i wtedy porządnie mu przywalić. Parę takich mocnych ciosów powinno załatwić sprawę. Za nagrodę pokonania tego stwora można uznać roślinki, które na nim rosną i są do zabrania przez nas. Gdzie spotkać? Hmm... tam, gdzie jest cisza i spokój.

Brontok - zminiaturyzowana krowa z pancerzem i kłami. Dosyć oryginalny wygląd, dla oryginalnego przeciwnika. Wytrzymały, powolny i potrafiący przepięknie zneutralizować nasze uderzenia, po czym przeprowadzić kontratak. Nie jest więc to prosty przeciwnik. W walce z nim trzeba wyczuć moment, kiedy nie jest on w stanie nas spowolnić (po pierwszym spotkaniu będziecie wiedzieli o czym mówię) i dopiero wtedy zaatakować. Najlepiej robić to jednym, mocnym ciosem, po czym przejść w tryb obronny i czekać na kolejną okazję do wyprowadzania uderzenia. Spotkamy go w jaskiniach, które prowadzą do pradawnych świątyń i w samych świątyniach chociażby.

Skorpion - wielki i straszny insekt z przeogromnym żądłem, którym potrafi przełamywać naszą obronę. Przeciwnik wymagający, sprawiający trudności, ale dosyć wolny, co jest dla nas bardzo pomocne, bo można go uniknąć i wtedy zaatakować serią szybkich ciosów, które dotkliwie go zranią. Tak generalnie wygląda taktyka przeciw niemu. Na początku gry rzecz jasna, nie należy się do niego w ogóle zbliżać, ale później śmiało można podjąć z nim walkę. Pod koniec nie sprawi on nam już większych problemów. Spotkamy go w jaskiniach prowadzących w głąb świątyni, tudzież w samych tych budowlach.

Popiołak - ten potwór budzi respekt. Wielkie, umięśnione bydle, o szarej sierści bez gałek ocznych i oczodołów, ale za to z przerażąjącą paszczą, wzbogaconą o ostre kły. Jego ryk jest tak charakterystyczny i groźny, że na po usłyszeniu od razu stajemy się nerwowi i panicznie rozglądamy się dokoła siebie. Wytrzymały, silny, szybki, zdolny bez problemy przełamać naszą obronę i wykończyć nas dwoma uderzeniami masywnej łapy.Dobrze jest więc go unikać, po czym jak najszybciej zaatakować, ale nawet wtedy nie mamy pewności, że to poskutkuje, bo bestia ta jest zdolna do szybkiej reakcji, powodującej odskok do tyłu. Dlatego też najlepszym wyjściem jest sprowadzić popiołaka w jak najmniejszy obszar lub też przyszpilić go do skał i załatwić go jak najszybciej, gdyż traci on wtedy orientację. Spotkać go można w wulkanicznych grotach, a i nawet na otwartym terenie wyspy, ale nie będę Wam psuł niespodzianki i mówił, gdzie dokładnie...

Ogr - wielka, cholerna kupa mięcha z przeogromną maczugą, której powinniśmy się po prostu wystrzegać. Najsilniejszy ze spotykanych potworów, bo wystarczy jeden jego cios i nawet wojownik opancerzony w ciężką zbroję, hełm oraz tarczę wącha kwiatki od spodu. Najlepiej po prostu unikać ciosów tego monstrum, odskakując na boki i wtedy wyprowadzać kontratak. Można też odskoczyć do tyłu i wyprowadzić jak najmocniejsze uderzenie na biegnącego wprost na nas ogra, który jest zbyt głupi, by zrozumieć, co się święci. W taki sposób można go pokonać, ale tylko będąc porządnie wyposażonym. Spotkamy go w grotach, a czasem nawet w lesie. Ciekawostką jest fakt, że w grze występuja trzy ogry, które nie będą nas atakować. Jeden w mieście, drugi w siedzibie Dona, a trzeci... niech pozostanie ciekawostką dla niezłomnych poszukiwaczy.

Jaszczuroludzie - humanoidalne stwory, pokryte łuskami, posiadające porządny pancerz i świetną, obsydianową broń. W ich hierarchi wyróżnić można, poczynając od najsłabszego, cztery typy: Zwiadowca Jaszczuroludzi, Kapłan Jaszczuroludzi, Wojownik Jaszczuroludzi oraz najbardziej wymagający przeciwnik w grze - Elitarny Wojownik. Są to szybcy, silni i przerażająco inteligentni przeciwnici, a dodatkowo ich kapłani są zdolni do używania czarów. Walka z nimi jest naprawdę ciężka. Identyczna jak pojedynek z człowiekiem, ale o wiele bardziej złożony. Musimy sparować ciosy jaszczura, a następnie wyczuć moment, kiedy ten jest odsłonięty i wyprowadzić cios. Można także pokusić się o uniki, które w przypadku udanej próby, umożliwią nam zadanie jeszcze większych obrażeń. Najlepiej jednak jest zapędzić, o ile walczymy z pojedynczym osobnikiem, w kozi róg i wtedy załatwić, ale jeśli napada nas gromada tych stworów, a jeszcze jak są to elitarni wojownicy... Naprawdę, jestem skłonny Wam współczuć takiego czegoś, bo jest to prawie niemożliwe, by załatwić je samemu bez żadnych sztuczek. Jak okrażą, to koniec walki, dlatego starać się do tego nie dopuścić. Spotkać można w pradawnych świątyniach, ale w po splądrowaniu jednej z nich, wychodzą one na otwartą przestrzeń i kręcą się po całej wyspie. Dlatego trzeba być ostrożnym.

Należałoby jeszcze wspomnieć o Łodziku, Kurczaku i Świnii, aczkolwiek chyba komentarz do tych stworów mogę sobie darować. Co do tych dwóch ostatnich, to spotkać można wszędzie tam, gdzie są ludzie lub ich osady, zaś taka mała ciekawstka, podpowiedź a propos Łodzika. Z reugły jest często tam, gdzie należałoby zamienić się w niego za pomocą odpowiedniego zaklęcia, gdyż występują małe szczeliny, które możemy pokonać w jego postaci. No i to by było na tyle o potworkach.

 


Autor: Maniaks, 14 listopada 2009 Drukuj Email